środa, 17 czerwca 2015

Jak przetrwać hiatus?

Dzisiaj krótki, w miarę moich wątpliwych zdolności kabaretowych zabawny, poradnik. Gwoli ścisłości - oglądam sporo seriali - niekoniecznie te wybitne, czy z kategorii "must-watch". Sporo porzucam po trzech odcinkach, tasiemców unikam, bo mam także życie. I mimo to, ciągle jest multum rzeczy do oglądania. W liceum nie było źle, tylko z dwa, cztery na sezon, natomiast na studiach... O dziwo mam mnóstwo czasu, a doba taka długa, seriali tyle do obejrzenia, nic tylko siadać przed laptopem i oglądać.

A gdyby nic nie zadziałało, polecam Króla Lwa. I kasety. Oglądanie filmów na kasetach to zawsze duże wyzwanie ;) 

Co jednak, gdy sezon się kończy, a my musimy czekać pół roku, rok, czy - jak w przypadku Sherlocka - praktycznie całą wieczność?


Primo
Fandom. Fandom pocieszy, będzie płakał z Tobą, wymyślał alternatywne fabuły, wrzucał swoje memy czy filmiki, słowem - jak rodzina. Pomoże Ci przetrwać trudne chwile, będziecie razem odliczać dni, siedzieć godzinami na tumblerze i twitterach obsady, szukać nowinek o nowym sezonie. Z dobrym fandomem hiatus może być równie ciekawy jak czas, kiedy serial jest emitowany, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że lepszy.


Secundo
Jeśli fandom nie pomaga, trzeba zdobyć tadrisa. Jak Ci się to uda, problem rozwiązany.


Tetrio
Przerzucenie się na inny serial dla zabicia czasu. Nic tak nie działa, jak odwrócenie uwagi o jednej sprawie drugą! A jako, że jesteśmy w sytuacji, gdzie przez cały rok COŚ wychodzi, to mamy spore szanse na wygranie walki z hiatusem. Dla przykładu, aktualnie wychodzi nowy sezon Hannibala i Orange is The New Black, gdyby ktoś zastanawiał się, co oglądać. Tak w przerwie od Gry o Tron


Quarto
A jeśli poprzednie porady nie pomagają, to może warto zadbać o relacje międzyludzkie? Np. w domowym zaciszu oglądając z paczką znajomych wszystkie sezony. I jeszcze raz. I jeszcze. Czas szybko zleci w dobrym towarzystwie.


Quinto
W akcie prawdziwej desperacji, kiedy wszystkie odmęty internetu znasz na pamięć i nic Cię już nie zaskoczy, może warto pomyśleć nad snem zimowym? Wystarczy popracować nad klątwą snu, ugryźć czerwone jabłko, czy coś, i będzie z głowy. A jeśli się obudzisz, to na youtubie jest mnóstwo uroczych kotów. Nawet nie zauważysz, jak ten czas szybko minął. 


Sexto
Liczyć, że odcinki pojawią się wcześniej. Kto wie, może tak będzie? W przypadku Gry o Tron zadziałało. Co tylko potwierdza, że jak czegoś się bardzo mocno chce, to nie ma rzeczy niemożliwych.


Septimo
I oczywiście staraj się nie popadać w czarną rozpacz. Może jakieś nowe hobby? Jest tyle chwil do przeżycia, tyle miejsc do odwiedzenia (tych serialowych oczywiście) i tyle osób do poznania. Bo co lepiej umila hiatusa niż zdjęcie z obsadą? Ach, no tak. Lody. Lody ponoć są lekarstwem na wszystko, a na pewno pomagają przy upałach.

0 komentarze:

Prześlij komentarz