czwartek, 20 listopada 2014

O Losie...Kim jestem? Zwycięzcą!

Znaki graficzne, znaki drogowe, znaki, znaki, znaki. Słyszysz znak i co widzisz? Czerwoną okrągłą blachę z białym paskiem, czy może kropkę? Alfabet Morsa? Uśmiechniętą buźkę? A coś poza tym? Ha! Drażliwa kwestia. Bo co może być poza tym, co znamy? Co innego, różnego od umownych symboli używanych w codziennym życiu? 

Zdarza się, że jesteśmy zbyt ślepi na otaczający świat. Wolimy podziwiać tylko siebie, bo tak jest prościej.


Tak szczerze? Nie wierzę w "znaki". Nie muszę w nie wierzyć, skoro wiem, że są. Można to nazwać fatum czy fortuną, losem, przeznaczeniem, siłą sprawczą, Bogiem, przypadkiem. Jak zjawiska nie nazwiemy, to chyba nie zaprzeczymy, że istnieje - dziwne sytuacje, idealnie pasujące do danej chwili, często tak absurdalne, że aż nierealne. A jednak się zdarzają. Tak, uważam, że zdarzają się każdemu. Z tym, że czasami nasz zasadniczy umysł to odrzuca. Wiecie, zamykamy oczy, by nie dostrzec cudu otaczającego świata. Wolimy żyć z przekonaniem, że wszystko jest pod naszą kontrolą, nie ma tej stałej zmiennej, a jeśli jest - to nad nią też można zapanować. Okiełznać rzeczywistość, uczynić ją sobie podległą. Bo czujemy się Bogami. Myślimy, że możemy wszystko. I tak, zgadzam się, możemy wszystko. Choć czasem przypadek - czy też znak - skutecznie (bądź nie) próbuje nas odwieść od postanowionego celu. Albo też nakierowuje na właściwą drogę. 

Kiedy opowiadam moje historie, ludziom często trudno uwierzyć, że takie rzeczy się zdarzają na co dzień. Sądzę, że to kwestia otwartości. Radości, która płynie z głębi, pewnego ciepła. Nie, nie idealizuję siebie. Nie muszę się dowartościowywać, spokojnie. O co jednak chodzi z tymi znakami (niestety mam okropną tendencję do dygresji, zatem muszę - nawet w taki sztuczny sposób - co jakiś czas powracać do głównego wątku, inaczej całkowicie popłynę. Wiecie, jak jest). Ile razy, gdy byłeś w rozterce, nie ważne, czy istotnej, czy nie - los decydował za Ciebie? Niemalże wskazywał Ci kierunek, w którym masz podążać? Wiecie, mam wrażenie, że czasami, czysto podświadomie wiemy, czego potrzebujemy. I sami nakierowujemy się na sytuacje, które nam pomogą. Poprzez mowę ciała, gesty, słowa. choć zdarzają się rzeczy niespodziewane, nie do przewidzenia. I one także pomagają. Ach, generalnie także uważam, że wiemy, kiedy coś się zmienia, nawet, jeśli nie dopuszczamy do siebie takiej możliwości. Po prostu lubimy być ślepi. Jeszcze nie wiem dlaczego, ale spokojnie, stawianie dobrych pytań to połowa sukcesu. Odpowiedzi same przyjdą. 

Jest taki typ człowieka, który nie musi się starać, by osiągnąć, to co chce. To ponoć farciarze. Wiecie, jak bohaterowie amerykańskich filmów akcji - biegną przez linię wroga i nawet jedna kula ich nie draśnie. I są tacy ludzie, którzy mają w życiu cholerne szczęście. A czemu? Czemu akurat oni, a nie my? Wiesz, że też możesz być taki? Owszem, wiesz. Właściwie gdzieś w środku już nim jesteś. Tylko to tłamsisz, ukrywasz. Jak to leciało? "Kim jesteś? Zwycięzcą!"Niestety masakrycznie często degradujemy rolę intuicji i znaków. Wybaczcie, ale nie uwierzę, że po prostu "mam farta". Zwłaszcza, że każde doświadczenie mnie czegoś uczy. Jak zatem może być kompletnie przypadkowe.

A, wiem, kiedy sobie przypominamy o roli przypadku! Kiedy nam się nie wiedzie. Bo to przecież takie proste zrzucić winę na ten przeklęty, złośliwy los. Przyjąć niepowodzenia na klatę jest o niebo ciężej. 

4 komentarze:

  1. Lol, ja kiedyś wierzyłam, że wszystko jest z góry przeznaczone, nawet najdrobniejsze rzeczy, więc nie ma sensu nic robić. Daaawno temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha. To jest druga strona medalu. Generalnie obserwuję u siebie pewną sprzeczność - wierzę w znaki, jakąś siłę sprawczą etc. jednak jednocześnie odrzucam ideę niezmiennego i jednego właściwego przeznaczenia, na które nie mamy wpływu. To, co Cię spotka (albo co spotyka mnie) jest znakiem, sugestią. I mam tysiące możliwości wybrnięcia z danej sytuacji. Zgodnie z drogowskazem albo i nie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Będę sobie powtarzać przed snem - kim jesteś? zwycięzcą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, Wszyscy jesteśmy zwycięzcami :)

      Usuń