czwartek, 16 października 2014

Odzywam się.

Odzywam się. Dlaczego, po co? Bo mogę. Bo chcę. Bo mam coś do powiedzenia. Bo mam dłonie, które tworzą, usta, które mówią, umysł, który myśli. Bo po to jestem stworzona - by mówić, a nie tłamsić w sobie wszystko, a zwłaszcza siebie. Odzywam się, daję znak światu, że jestem tutaj, zaznaczam swoją obecność. Ale nie krzyczę. 

piątek, 10 października 2014

Trochę samouwielbienia.


No cześć.

Bez żadnych "witajcie kochani", czy "dzień dobry skarby". Pierwsze słowa są najgorsze, a ja nie chcę wytwarzać między nami sztucznej atmosfery. Traktować Was jak osoby bliskie, kiedy - jeszcze - nawet Was nie znam. Bo moje Ego mówi mi, że WY będziecie. Taka natura rzeczy. Zatem witam się normalnie, jak ze znajomymi, których spotykam na ulicy, w warzywniaku czy na uczelni - bo czemu miałabym inaczej?